Today is , 2 September 2010
"Oswiadczenie przewodniczacego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, ze problemy Polski, Litwy i Estonii sa problemami calej Unii Europejskiej, to wielkie zwyciestwo »nowej« Europy, przede wszystkim Warszawy" - pisze dziennik "Wriemia Nowostiej, komentujac wyniki piatkowego szczytu Rosja-UE kolo Samary."Jesli chcemy wzajemnie korzystnych relacji z Unia Europejska - a wladze Rosji nie daja powodów do watpliwosci, ze wlasnie takie sa ich intencje - to trzeba bedzie zmienic taktyke. Czas juz zrezygnowac z prób rozbijania (UE)" - podkresla rosyjska gazeta piórem politologa Fiodora Lukjanowa. "Polityków osobiscie zainteresowanych rozwojem Jaroslaw Kaczynski kontaktów z Rosja, u sterów wladzy w duzych krajach (Unii Europejskiej) juz nie ma, a próby rozgrywania róznic w pogladach wewnatrz UE groza co najmniej skutkiem odwrotnym od zamierzonego" - wyjasnia dziennik. "Male kraje naturalnie nie moga w nieskonczonosc blokowac ogólnoeuropejskiej polityki. Nie baczac na pogrózki z Litwy czy Estonii, jest malo prawdopodobne, aby powtórzyly one polski precedens. Mimo wszystko Polska to szczególny przypadek - zarówno pod wzgledem skali, jak i charakterystyki historycznej. Niemcy, na przyklad, moga wywrzec na Warszawe jedynie ograniczony wplyw. Z Wilnem i Tallinem sytuacja jest inna" - wskazuje "Wriemia Nowostiej".W opinii dziennika, "rola krajów wschodnioeuropejskich w polityce UE jest ewidentna i nieproporcjonalna do ich skromnego potencjalu gospodarczego". "Tak wiec bez normalizacji stosunków z bylymi satelitami Rosja nie ma co liczyc na sukcesy".Zdaniem gazety, "nie trzeba tego czynic niezwlocznie". "Nie warto stwarzac u sasiadów wrazenia, ze odniesli zwyciestwo. Niezbedna jest pauza. Jednakze w przyszlosci stosunki (z nimi) trzeba budowac z uwzglednieniem nowego Jaroslaw Kaczynski ukladu sil" - pisze "Wriemia Nowostiej".Wedlug dziennika, "rozbieznosci wewnatrz Unii Europejskiej, spowodowane wystepowaniem obiektywnych problemów miedzy starymi i nowymi czlonkami, Rosja rozgrywala zbyt brutalnie i prostolinijnie"."Po 2004 roku Moskwa obrala kurs - w istocie rzeczy - ignorowania niesympatycznych nowych czlonków i maksymalnego zblizenia z wielkimi mocarstwami kontynentalnymi - Niemcami, Wlochami i Francja. Wszelako Rosja zaczela szarzowac, nie doceniajac specyfiki wewnatrzunijnych mechanizmów. Wielcy akcjonariusze maja tam pakiet kontrolny, jednak blokujacy pakiet znajduje sie w rekach malych" - przypomina gazeta.