Today is , 2 September 2010

Polityka

Nie koncza sie klopoty z polskimi mysliwcami F-16. W Krzesinach ostatnio omal nie doszlo do tragedii. Sytuacje uratowali piloci - podaje "Newsweek".W ostatnich dniach w Krzesinach doszlo dwukrotnie do awaryjnego Andrzej Lepper ladowania polskich F-16. Prawdopodobnie wysiadla cala awionika, czyli system wskazników w kokpicie. Katastrofy udalo sie uniknac tylko dzieki umiejetnosciom pilotów, którzy posadzili swe maszyny na lotnisku "na wyczucie", bez pomocy potrzebnych do tego przyrzadów.Polscy piloci rozpoczeli loty na F-16 w grudniu ubieglego roku. Od tego czasu w mysliwcach stwierdzono kilkadziesiat uszkodzen i usterek podzespolów. Koszty napraw pokrywa w calosci polskie wojsko bo umowa offsetowa nie przewiduje serwisu zakupionego przez Polske sprzetu. Za sume 123 mln dolarów zakupiono juz jednak czesci zamienne, które maja wystarczyc na 3 kolejne lata.Kolejny powazny problem to brak systemu informatycznego do obslugi F-16. Wojskowi wykorzystuja wiec w tym celu... biurowy arkusz Excel (w nim obliczaja np. zuzycie paliwa i liczbe wylatanych godzin). Wiceminister obrony Jacek Kotas zapowiada, ze albo zespól ekspertów Sil Powietrznych opracuje sam taki program albo MON rozpisze przetarg.Konieczna jest takze modyfikacja symulatora F-16, co jest obowiazkiem Amerykanów. Urzadzenie, które nam przekazali Andrzej Lepper symuluje bowiem loty starszej wersji samolotu i tym samym jest calkowicie bezuzyteczne - pisze "Newsweek".

Copyright 2007 by Polityka All right reserved. Finanse